Ooooo...właśnie , jeszcze to muszę zaliczyć. Zapowiada się nieźle, choć nijak zachęca mnie wciąż ta sama historia... Tych filmów było już przecież całe multum, ale reżyser owego filmu zasługuje na mają uwagę
_________________ Człowiek boi sie czasu - Czas boi sie piramid
Pscolka, jeden z lepszych filmów, jakie było mi dane zobaczyć. To przecudowny film o życiu przede wszystkim. Fakt, że to związek był tam głównym tłem historii, ale tak naprawdę sam sens i fabuła, oparte były na czymś zupełnie innym. To opowieść o przemijaniu, o chwytaniu chwili, czerpaniu z życia (jak to się patetycznie mówi). To opowieść o tym, jak wielki wpływ na nasze życie ma każdy człowiek. którego spotykamy. To też opowieść o cierpieniu i o zmienianiu się...
Naprawdę jestem pod wrażeniem tego filmu. Daje pole do interpretacji, próby zrozumienia. Zmusza do zastanowienia się nad własnym życiem... Tym właśnie mnie ujął.
Bardzo się cieszę, że relacja głównych bohaterów została pokazana w sposób tak nienachalny... Nie ma tu przesytu słodkością, miziania i cmokania na każdym kroku. Bardzo przyjemna odmiana po stercie filmów, w których jest tylko miłość, miłość, miłość a reszta to tylko dodatek...
ale widziałem też Robin Hooda, właśnie wróciłem z kina - zdecydowanie lubię filmy z Russelem Crow, szczególnie te kręcone przez Ridleya Scotta. Ten również mi się podobał. Polecam.
PS. Ci co psioczyli na Lady Marion nie mieli racji. Cate Blanchett wcale nie była gorsza od Russela.
MOJE ULUBIONE KARTKI: widoczki (pojedyncze <3), zwłaszcza nocne lub o zachodzie słońca; ludzie
Wiek: 21 Dołączyła: 06 Maj 2010 Posty: 151 Skąd: Paskuda z Południa
Wysłany: 2010-05-14, 23:03
Pscolka_jo napisał/a:
Oglądał ktoś może "Twój na zawsze"?? Warto obejrzeć?
Podoba mi się post Futbolowej. W sumie, mogłabym powtórzyć jej słowa. Podobała mi się gra Roberta, bardzo. Mam nadzieję, że będzie miał szansę wykazać się, hm, talentem.
Oglądnij, sama ocenisz
_________________
"Believe that dreams come true every day. Because they do."
Oglądał ktoś może "Twój na zawsze"?? Warto obejrzeć?
Mi osobiście podobał się średnio. Nie był zły, ale też mnie nie zachwycił. Wstrząsnęły mną scena początkowa i końcowa, ale duża część filmu była po prostu nudna. Ale to może być tylko moje zdanie, zwłaszcza, że nie jestem miłośniczką tego typu filmów.
Gra Pattinsona... No cóż, może nie podobała mi się ze względu na to, że nie przepadam za tym aktorem. Pierwsze skojarzenie, które nasuwa mi się na myśl gdy na niego patrzę, to flaki z olejem.
A aktualnie chciałabym zobaczyć "Braci" i "Zakochany Nowy Jork" :)
MOJE ULUBIONE KARTKI: widoczki (pojedyncze <3), zwłaszcza nocne lub o zachodzie słońca; ludzie
Wiek: 21 Dołączyła: 06 Maj 2010 Posty: 151 Skąd: Paskuda z Południa
Wysłany: 2010-05-21, 17:41
Patussa napisał/a:
"Zakochany Nowy Jork"
Byłam ^^ Podobało mi się bardziej niż Paris, ja t'aime, może dlatego, że z większą uwagą oglądałam.
W prywatnym rankingu epizodów wygrał ten z Ethanem Hawke'm Powiedzmy, że interesujący fragment był z tym chłopakiem od balu maturalnego. Aptekarz rządzi :D
Ten o "seksie z nieznajomą/ym, a potem powrocie do męża do restauracji" też mi się podobał. Przypominał mi fajne opowiadanie pt. Nie gaś światła :D
I jeszcze te o staruszkach i małej dziewczynce i jej niańce.
Szkoda, że wycięli akurat debiut reżyserski Scarlett.
_________________
"Believe that dreams come true every day. Because they do."
Ja mogę się pochwalić, że dzisiejszej nocy o godz. 0.01 byłem na premierze "Prince of Persia". Pod koniec filmu mimowolnie ziewałem, ale to raczej ze zmęczenia fizycznego niż zmęczenia filmem, choć ten nie zachwyca.
Film jak to powiedziałem żonie "do obejrzenia w czasie, gdy ona lata po galerii".
Ja też byłam na "Zakochanym Nowym Jorku", całkiem w porządku, trochę inny niż większość. Osobiście najbardziej podobał mi się epizod z malarzem i Chinką, ten ze śpiewaczką (kulejący pan był sympatyczny) i akcent niektórych bohaterów :D I dość udał się ten żart z podrywaniem prostytutki ;p
Poza tym byłam wczoraj na... "Disco Robaczkach" Nie wiem czy polecać, po prostu miałyśmy z koleżanką dziwny humor i poszłyśmy. Bawiłyśmy się wspaniale
_________________ Lingwistą jestem i nic co obce nie jest mi obce.
MOJE ULUBIONE KARTKI: widoczki (pojedyncze <3), zwłaszcza nocne lub o zachodzie słońca; ludzie
Wiek: 21 Dołączyła: 06 Maj 2010 Posty: 151 Skąd: Paskuda z Południa
Wysłany: 2010-05-22, 17:16
hsz napisał/a:
ten ze śpiewaczką (kulejący pan był sympatyczny)
Głupio przyznać, ale nie wiem, czy zrozumiałam epizod z Shią właśnie. Tak siedziałam i wpatrywałam się w ekran, nie wiedząc, co i jak :D
A Disco Robaki wydają się być kuszącą propozycją :D
_________________
"Believe that dreams come true every day. Because they do."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum