wakacje bez wyjazdu w Tatry to wakacje stracone. na szczęście od 17 lat pod tym względem nie miałam straconych wakacji
Oj ja też wyjątkowo górska chociaż Tobie zazdroszczę takiej regularności w wyjazdach ja sobie w międzyczasie rodziłam dzieci itd
Ale od 3 lat jeździmy na Słowację w tę górską część (Liptov) i przyznam że nasza miłość do tamtych gór nie ma granic i za nic w świecie nie dam się namówić na wyjazd do ludnego, szpanerskiego Zakopanego i okolic (wiem że są tam też ciche zakątki ale to niestety i tak nie to). I moc atrakcji jest nieporównywalna, jaskinie, doliny, parki termalne, cudne miasteczka. Fatra, Góry Choczańskie, Niskie Tatry... Można długo wymieniać i pomimo że byliśmy tam już 3 razy po 2 tyg oprócz Tatralandii nasze wycieczki i atrakcje się ani razu nie powtórzyły a do zobaczenia i przeżycia zostało nam jeszcze wiele, na bank na kilka wyjazdów. Wiem e bluźnię ale w Polsce nie znalazłam regionu z takim natężeniem atrakcji w tak małej odległości. Szczerze polecam
Jako, że nie lubię znikać bez słowa to chciałabym się pożegnać gdyż od jutra wyjeżdżam na miesięczne wakacje nad nasze polskie morze:)Choć zapewne i tak znajdę jakiś sposób by tu zerknąć co jakiś czas;p
Tak więc do zobaczyska!:D
_________________ "Methinks, I see... Where??? In my mind`s eyes..."
Shakespeare
huh, miesiąc nad morzem, to się dopiero nazywają wakacje! baw się dobrze i oby słońce zbyt mocno Ci nie dokuczało (u mnie w Gdańsku wczoraj o 19 było 51 stopni na dworze!)
_________________
Pscolka_jo z pocztą za pan brat WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE
Właśnie wróciłam z Krakowa i z wesela (złapała welon! :D ) i od teraz siedzę w domu, bawiąc moją kochaną Małgosię...a bo sie jeszcze nie pochwaliłam, 17 lipca o 5:15 zostałam ciocią!! Dziewczynka jest prześliczna :) I to czas spędzony z nią to moje plany na dalszy czas wakacji Może jeszcze jakis wyjazd do babci spontanicznie, ale mi w mojej miejscowosci najlepiej :D
_________________ "Odnajdź w życiu pasję, by Twoje starania nie poszły na marne."
kasss nie chcę nic mówić, ale parasol, ręczniki, kaloszki i pelerynkę przeciwdeszczową. Bo najbliższe dni nie zachwycą. Brrrr w takie zimno pod namiot? Mówię zimno, bo w nocy było tylko 12 stopni w Poznaniu
pasazerka Pocztówkocyty we krwi a świat na wyciągnięcie ręki
kasss, a w które rejony nadmorskie się wybierasz? bo jak w okolice Zatoki Gdańskiej to radzę wziąć to co sugeruje Zbyszek, bo dzisiaj tak leje, jakby chciało nadrobić za te ostatnie upały
MOJE ULUBIONE KARTKI: pop-art, dzieci, ludzie, black&white, orientalne, kawa
Wiek: 19 Dołączyła: 19 Gru 2009 Posty: 378 Skąd: z południa.
Wysłany: 2010-07-28, 15:11
Petitek79 napisał/a:
parasol, ręczniki, kaloszki i pelerynkę przeciwdeszczową.
od deszczu biorę tylko kurtkę, pod namiotem na deszcz najpraktyczniejsze są klapki, cienkie ciuchy, które szybko wyschną. Zawsze w takich sytuacjach przypomina mi się rada z książki B.Pawlikowskiej: w czasie deszczu najlepiej zachowywać się jak prawdziwi Indianie rozbierać się Po za tym lubię deszcz, a biegać boso po deszczu kocham
Petitek79 napisał/a:
w takie zimno pod namiot?
zimna się nie boję. Podczas jednego takiego wypadu zaliczyłam sztorm, generalnie namiot odbijał mi się od głowy, a ja owinięta w śpiwór i wszystkie ciuchy jakie miałam trzęsłam się z zimna ale przeżyłam i ja i namiot. A teraz mam świetne wspomnienia. Gorzej nie będzie
właśnie wróciłam z weekendowej wyprawy pociągowej po Polsce. miałam jechać na woodstock, ale niestety nie udalo nam się wykombinować namiotu (bo poprzedni wyjazdu nie przetrwał ). ale, żeby nie siedzieć w domu postanowiliśmy z moim Nienarzeczonym wykorzystać te kilka dni i pozwiedzać parę miejsc.
i tak w sobotę obskoczyliśmy Katowice, Chorzów (udało nam się załapać na część konkursową festiwalu im. Ryśka Riedla) i Kielce, stamtąd pojechaliśmy do Krakowa, na który już siły nie mieliśmy i o 2:30 w nocy wyjechaliśmy do Warszawy, żeby stamtąd pojechać do Torunia, w którym spędziliśmy cały dzień. było cudownie! fakt, jechałam pierwszą klasą, dzięki promocji, ale i tak uwielbiam pkp
pasazerka, też chcę taką wycieczkę... a ja tymczasem jadę jutro na niesamowitą przygodę z... językiem angielskim w roli głównej, miejsce: szkoła... W WAKACJE!! :(
_________________ "Odnajdź w życiu pasję, by Twoje starania nie poszły na marne."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum