Wakacje, wakacje, wakacje... Jakiś wypad dłuższy to dopiero w sierpniu- Chorwacja
Do jakiej miejscowości się wybierasz?
Na Hvar, już po raz kolejny. Uwielbiam chorwackie wyspy (Krk się ostatnio skiepścił, podrożał), więc wybraliśmy Hvar, kemping ^^
Mi też udało się być na jednej z chorwackich wysepek- ale mało znanej i może dlatego tak fajnej. Więcej o tym miejscu przeczytasz na jednym z moich wpisów na blogu:
Moje wakacje są upstrzone wyjazdami terenowymi z uczelni (studiuję geografię z efektami... ymm... różnymi). W każdym razie za mną już tygodniowy Karpacz, Zakopane i Cieszyn. Za kilka godzin wyjeżdżam do Szczecina. W odleglejszych planach jest jeszcze Szczawnica i dwa tygodnie wypasania kóz i robienia innych dziwnych rzeczy w ramach praktyk zawodowych - czynnej ochrony Góry Zborów (Ale to jeszcze nie jest pewne). Ogólnie rzecz biorąc nigdy nie miałem jeszcze wakacji tak wypełnionych wyjazdami, z czego bardzo się cieszę. :)
Moje wakacje są upstrzone wyjazdami terenowymi z uczelni (studiuję geografię z efektami... ymm... różnymi). W każdym razie za mną już tygodniowy Karpacz, Zakopane i Cieszyn. Za kilka godzin wyjeżdżam do Szczecina. W odleglejszych planach jest jeszcze Szczawnica i dwa tygodnie wypasania kóz i robienia innych dziwnych rzeczy w ramach praktyk zawodowych - czynnej ochrony Góry Zborów (Ale to jeszcze nie jest pewne). Ogólnie rzecz biorąc nigdy nie miałem jeszcze wakacji tak wypełnionych wyjazdami, z czego bardzo się cieszę. :)
to fajnie studiować geografie... tyle wyjazdów itp...
Pscolka_jo napisał/a:
Właśnie wróciłam z Pieszej Pielgrzymki z Warszawy do Miejsca Piastowego - było cudownie, szkoda, że musiałam zjechać trochę wcześniej :(
Teraz to chyba ciężka pora na piesze pielgrzymki. W taki upał!
Upał makabryczny! Myślałam, że się ugotuję! Ale satysfakcja z dojścia... bezcenna
_________________ "Odnajdź w życiu pasję, by Twoje starania nie poszły na marne."
Oj podziwiam za maszerowanie w taki upał
Ja chcę gdzieś daleko na północ gdzie nie ma upałów
I zazdroszczę tym którzy dopiero przed wakacjami. My już po. Było genialnie, górsko czyli tak jak kochamy i do tego w "naszej" kochanej Słowacji.
Jeśli ktoś ma ochotę na fotki to zapraszam na bloga
http://pogodzinach7.blox....e-Slowacji.html http://pogodzinach7.blox....-wspomnien.html
pasazerka Pocztówkocyty we krwi a świat na wyciągnięcie ręki
pierwsza tura wakacji zaliczona!
był dwudniowy Lublin z nocnymi pogaduchami z dawno niewidzianą kumpelą i koncert urodzinowy Voo Voo z Raz Dwa trzy.
były trzydniowe Tatry, które ak od wielu lat przywitały mnie piękną pogodę, ale w tym roku wybitnie upalną. Zakopane zaś jak zwykle odstraszało na tyle, że na Krupówkach byłam tylko raz - po kartki i załapałam się na seans "Pół żartem, pół serio" w ramach Orange Kino Letnie.
i były spontaniczne jednodniowe Pieniny w odwiedzinach u mojego Krzysia, który jest tam teraz na dwutygodniowych warsztatach muzycznych, zatem był koncert plenerowy w Szczawnicy, gdzie mogłam znów zobaczyć na scenie swojego zwierzaka scenicznego, było całonocne jam session, na którym tak mi się smutno zrobiło, że sama nie mam żadnego talentu muzycznego i przede wszystkim była wielka radość ze spotkania.
słowem, było świetnie!
pierwsza tura wakacji zaliczona!
był dwudniowy Lublin z nocnymi pogaduchami z dawno niewidzianą kumpelą i koncert urodzinowy Voo Voo z Raz Dwa trzy.
były trzydniowe Tatry, które ak od wielu lat przywitały mnie piękną pogodę, ale w tym roku wybitnie upalną. Zakopane zaś jak zwykle odstraszało na tyle, że na Krupówkach byłam tylko raz - po kartki i załapałam się na seans "Pół żartem, pół serio" w ramach Orange Kino Letnie.
i były spontaniczne jednodniowe Pieniny w odwiedzinach u mojego Krzysia, który jest tam teraz na dwutygodniowych warsztatach muzycznych, zatem był koncert plenerowy w Szczawnicy, gdzie mogłam znów zobaczyć na scenie swojego zwierzaka scenicznego, było całonocne jam session, na którym tak mi się smutno zrobiło, że sama nie mam żadnego talentu muzycznego i przede wszystkim była wielka radość ze spotkania.
słowem, było świetnie!
Ale fajnie spędzony czas. I zazdroszczę urodzin VooVoo, byłam na ich...hmmm 10 urodzinach na koncercie w kamieniołomach w Kazimierzu i do dzisiaj to wspominam
pasazerka Pocztówkocyty we krwi a świat na wyciągnięcie ręki
I zazdroszczę urodzin VooVoo, byłam na ich...hmmm 10 urodzinach na koncercie w kamieniołomach w Kazimierzu i do dzisiaj to wspominam
o rany, koncert w kamieniołomach to musiało być coś! uwielbiam takie niestandardowe miejsca występów.
25 urodziny były niestety na eleganckiej scenie na lubelskim rynku. ale nie mogę zaprzeczyć, że i tak było cudownie
I zazdroszczę urodzin VooVoo, byłam na ich...hmmm 10 urodzinach na koncercie w kamieniołomach w Kazimierzu i do dzisiaj to wspominam
o rany, koncert w kamieniołomach to musiało być coś! uwielbiam takie niestandardowe miejsca występów.
25 urodziny były niestety na eleganckiej scenie na lubelskim rynku. ale nie mogę zaprzeczyć, że i tak było cudownie
O matko tak liczę i faktycznie to było 15 lat temu
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum